Poniedziałek, Grudnia 31, 2007

Stoczniowcy czekają na pensje

Robotnicy największej polskiej stoczni nie rozpoczęli we wtorek pracy. Zgromadzili się na wiecu przed budynkiem zarządu i żądali wypłaty zaległej pensji. Rzecznik przedsiębiorstwa ostatecznie obiecał, że pracownicy do czwartku otrzymają część pensji.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza" kontrolowana przez państwo Stocznia Gdynia zatrudnia ok. 5 tys. osób. Co miesiąc na pensje dla nich potrzeba 16 mln zł. Pieniądze za wrzesień powinni dostać w poniedziałek, ale zostali odprawieni od kasy z kwitkiem. Powód? Na kontach borykającej się od miesięcy z płynnością finansową stoczni zabrakło środków.

We wtorek rano stoczniowcy zamiast rozpocząć pracę, zgromadzili się na wiecu przed dyrekcją zakładu. Przyszło ich ok. tysiąca. Domagali się natychmiastowej wypłaty wynagrodzeń. Dopiero w południe usłyszeli konkretne informacje.
- Ogłosiliśmy, że pracownicy produkcji do czwartku otrzymają 80 proc. wynagrodzeń, a resztę dostaną do 19 października - informował Janusz Wikowski, rzecznik Stoczni Gdynia. - Pracownicy administracji całość wynagrodzeń otrzymają w późniejszym terminie, do 19 października. Wszyscy, razem z zaległymi pensjami, otrzymają także odsetki ustawowe.

Większość protestujących nie zaakceptowała tej propozycji. Uznawali, że różnicowanie terminu wypłat w zależności od funkcji to próba skłócenia załogi. Niektórzy - oprócz pensji - zaczęli domagać się podwyżek. Dziś pracownik działu produkcyjnego zarabia średnio ok. 3 tys. zł brutto, razem z pracą w nadgodzinach.
Praca w Danii Praca w Danii
Posted by pracuj at 08:51:58 | Permanent Link | Comments (0) |

Niedziela, Grudnia 30, 2007

Chińczycy zbudują nam stadiony na Euro 2012?

Ministerstwo Pracy szykuje rozporządzenie, dzięki któremu zyskają zarówno drobni przedsiębiorcy, jak i duże firmy. Zwłaszcza te, które zamierzają sprowadzić do Polski pracowników z Azji w związku z przygotowaniami do Euro 2012 - informuje "Dziennik".

Gazeta dowiedziała się, że Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej kończy prace nad nowym prawem obniżającym stawki za wydanie zgody na zatrudnienie obcokrajowców. Chcemy, by zostało zaakceptowane w tym tygodniu, a weszło w życie 26 października. Obniżymy opłatę za zezwolenie na pracę z 936 do 100 zł, a za przedłużenie zgody o kolejny rok pracodawca płaciłby tylko 50 zł - mówi "Dziennikowi" wiceszef resortu Kazimierz Kuberski.

Po wejściu Polski do UE na Zachód wyemigrowało tysiące wykwalifikowanych Polaków. Firmy w kraju nagle stanęły przed zaskakującym problemem - braku rąk do pracy. Ponieważ emigracji zatrzymać nie można, jedynym rozwiązaniem stał się import siły roboczej ze Wschodu. Ten jest jednak możliwy tylko w teorii. W praktyce trzeba bowiem każdorazowo występować do urzędów pracy o zgodę, a wysokie koszty, które się z tym wiążą, to bariera trudna do pokonania - pisze "Dziennik".
Praca w Irlandii Praca w Irlandii
Posted by pracuj at 11:15:17 | Permanent Link | Comments (0) |

Sobota, Grudnia 29, 2007

Pracownicy rzadziej idą do sądu

W ciągu ostatnich trzech lat o połowę zmniejszyła się liczba pracowników, którzy skarżą się na pracodawców do sądów pracy. Liczba pozwów maleje dzięki poprawie sytuacji na rynku pracy i po wprowadzeniu obowiązkowych opłat w sądach. Pracownicy jeśli już idą do sądu, coraz częściej skarżą się na mobbing i dyskryminację, informuje "Gazeta Prawna".

W 2004 roku do sądów pracy trafiło ponad 326 tys. pozwów. Według najnowszych danych Ministerstwa Sprawiedliwości, w tym roku ich liczba może nie przekroczyć 160 tys. Zdecydowanie skraca się również czas oczekiwania na pierwszą rozprawę. Na przykład w warszawskich sądach klika lat temu wynosił ponad rok. Dzisiaj około 1,5 miesiąca.

Eksperci podkreślają, że zmniejszająca się liczba spraw kierowanych przez pracowników do sądów to głównie zasługa coraz lepszej sytuacji na rynku pracy. Przyczynia się też do tego zmiana przepisów, zgodnie z którymi od marca ubiegłego roku pracownik chcący wnieść pozew musi za to zapłacić z własnej kieszeni. Zmienił się też sposób orzekania o niezdolności do pracy. Od stycznia 2005 r. osoba, której ZUS nie przyzna renty, najpierw odwołuje się od tej decyzji do zakładu, a dopiero później do sądu.

Jeszcze do niedawna pracownicy upadających firm często wnosili do sądu pozwy o zapłatę zaległego wynagrodzenia. Dzisiaj, dzięki sprzyjającej koniunkturze, zwolnienia grupowe i upadłości to rzadkość. Automatycznie maleje też liczba pozwów. Potwierdzają to dane Państwowej Inspekcji Pracy. W 2005 roku 56 proc. kontrolowanych przez nią firm nie wypłacało lub spóźniało się z wypłatą wynagrodzeń. W ubiegłym roku ich liczba zmniejszyła się do 31 proc. Maleje też liczba firm, które nie wypłacają wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. W 2005 roku 60 proc. kontrolowanych przedsiębiorstw dopuszczało się tego procederu. W 2006 roku było ich prawie trzykrotnie mniej (23 proc.).

Danuta Samitowska, rzecznik prasowy PIP, mówi, że ze wstępnych danych za 2007 rok wynika, że także w tym roku utrzyma się spadek liczby takich spraw. Eksperci zwracają uwagę, że dzięki poprawie sytuacji na rynku pracy pracownicy stali się bardziej wartościowi i łamanie ich praw może oznaczać dla firmy kłopoty ze znalezieniem kadry. Zatrudnieni mają też większy wybór ofert w razie utraty etatu.
Praca w Dublinie Praca Dublin
Posted by pracuj at 10:30:56 | Permanent Link | Comments (0) |

Piątek, Grudnia 28, 2007

Super podwyżki dla pilotów

20 tys. zł rocznie więcej zarobi w przyszłym roku polski pilot F-16 - dowiedziała się "Rzeczpospolita".

Ministerstwo Obrony Narodowej chce zatrzymać swoją kadrę lotniczą lepszymi zarobkami. Od kilku lat pracę w wojsku rzucają głównie mechanicy samolotów wojskowych, także odrzutowych, a więc F-16. Duża część po nabyciu uprawnień emerytalnych wyjeżdża z kraju. Ilu, dokładnie nie wiadomo, bo resort obrony zasłania się tajemnicą.

Dlaczego odchodzą? - Bo dostają lepsze warunki finansowe w prywatnych liniach lotniczych, wyjaśnia major Wiesław Grzegorzewski, rzecznik Sił Powietrznych RP. Ostatnio kilku doświadczonych mechaników samolotów odrzutowych Marynarki Wojennej i F-16 złożyło podania o emeryturę, po czym wyjechało do Emiratów Arabskich. Zarobią od 80 do 100 tys. dolarów rocznie. - Za nimi pójdą inni, ocenia jeden z żołnierzy.

Od nowego roku żołnierze Sił Powietrznych zarobią więcej w kraju. Szacuje się, że piloci wyszkoleni na F-16 oraz latający innymi maszynami Marynarki Wojennej, tzw. naddźwiękowymi, będą zarabiali o prawie 20 tys. zł (rocznie) więcej niż dotychczas, a ich koledzy latający na zwykłych maszynach, np. migach czy tupolewach, mogą liczyć na podwyżki rzędu ok. 10 tys. zł. rocznie.
Praca w Irlandii Praca w Irlandii
Posted by pracuj at 22:48:03 | Permanent Link | Comments (0) |

środa, Grudnia 26, 2007

Urzędnicy uciekają ze skarbówki

Doświadczeni pracownicy urzędów masowo odchodzą do pracy w firmach i kancelariach - pisze "Rzeczpospolita"

Coraz więcej specjalistów, zwłaszcza w dużych miastach, odchodzi z administracji podatkowej - mówi wiceminister finansów Marian Banaś. Jak ustaliła "Rz", w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku z pracy w urzędach skarbowych odeszło prawie 1000 kompetentnych i doświadczonych pracowników. To oznacza, że zrezygnowało kilka procent pracowników merytorycznych, choć na przykład w województwie mazowieckim pracę w urzędzie skarbowym opuścił mniej więcej co dziesiąty specjalista.

Głównym powodem odejść są niskie pensje. Prawnik bezpośrednio po studiach może w urzędzie skarbowym zarobić 1800 zł brutto, podczas gdy w kancelarii adwokackiej 2,5-3 tys. zł netto.

W urzędach skarbowych zaczyna brakować kadry merytorycznej, która na co dzień zajmowała się podatkami, sprawdzała PIT czy wydawała decyzje. Już teraz są takie miasta, w których brak specjalistów wpływa na jakość pracy niektórych urzędów. A może być jeszcze gorzej. Bo nowych chętnych do pracy jest znacznie mniej, niż bywało do tej pory. Ci zaś, którzy się zgłaszają, nie zawsze mają odpowiednie kwalifikacje i wykształcenie - pisze gazeta.

Wiceminister Marian Banaś oczekuje, że dalszej masowej ucieczce zapobiegnie realna podwyżka płac w administracji podatkowej w 2008 roku. Będzie ona efektem waloryzacji płac o 2,3% i obniżenia składki na ubezpieczenie rentowe. Niezależnie od tego rozważamy zasilenie funduszu płac administracji podatkowej dodatkowymi środkami finansowymi. Ich wysokość uzależniona jest od możliwości przyszłorocznego budżetu - zapewnia "Rzeczpospolitą" Marian Banaś.
Oferty pracy za granicą Oferty pracy za granicą
Posted by pracuj at 10:10:35 | Permanent Link | Comments (0) |

Poniedziałek, Grudnia 24, 2007

Nasyceni marketingiem

Budownictwo, informatyka, psychologia - po tych kierunkach absolwenci powinny znaleźć pracę w Wielkopolsce. Jak pisze "Gazeta Wyborcza" bez przyszłości jest marketing i politologia.

Takie wnioski wynikają z raportu jaki powstał na poznańskiej Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. Beata Zięba, jedna z autorek publikacji "Osoby z wyższym wykształceniem na wielkopolskim rynku pracy", przepytała rektorów, prorektorów i szefów biur karier z 36 wielkopolskich uczelni, jakie kierunki mają przyszłość, a jakie trzeba będzie zamykać?

Zdaniem respondentów rynek "nasyci" się wkrótce absolwentami kierunku marketing i zarządzanie - choć na razie ofert pracy im nie brakuje. Drugim "schodzącym" w cień kierunkiem jest politologia. Już teraz trudno znaleźć po niej pracę. Pracodawcy zgłaszają również mniejsze zapotrzebowanie na absolwentów kierunków związanych z edukacją oraz bankowością. Kierunkami "przyszłościowymi" w Wielkopolsce są zaś: informatyka, ekonomia, budownictwo, zarządzanie, turystyka i rekreacja, filologie obce, psychologia, geriatria, animacja czasu wolnego, ale też biotechnologia czy mechatronika. Powód jest prosty. W naszym regionie w szybkim tempie rozwijają się: spedycja, logistyka, handel i transport. Rośnie branża informatyczna i nowe technologie. Tak jak w całej Polsce mamy boom budowlany.
Praca w Irlandii Praca w Irlandii
Posted by pracuj at 10:26:00 | Permanent Link | Comments (0) |

Niedziela, Grudnia 16, 2007

Mężczyzna dyskryminowany

"Niestety, jest to praca dla kobiety", słyszy za każdym razem 23-letni Piotr Łuczak, który szuka pracy. O dyskryminowaniu pisze "Gazeta Wyborcza".

- Pracuję od 17. roku życia, ale po raz pierwszy zdarzają mi się takie rzeczy - mówi gazecie Piotr. Ma 23 lata, studiuje politologię na AJD. Pracował jako sprzedawca w sklepie, handlował damską odzieżą, był instalatorem, pracownikiem produkcji, ma książeczkę sanepidu, zna język angielski, obsługuje komputer. To jednak potencjalnych pracodawców nie interesuje. - Spławiają mnie już przez telefon - mówi student. - Szukam ogłoszeń typu praca w sklepie, w biurze. Wszędzie już przez telefon mówią mi, że szukają kobiety. Dzwonię nawet pod ogłoszenia, gdzie od razu piszą, że potrzebują kobiety, licząc, że choć na rozmowę mnie zaproszą. To się zdarza bardzo rzadko.

Przy nas dzwoni pod pierwsze z brzegu ogłoszenie: "Panią do handlu zatrudnię". Kobieta od razu mówi, że szuka pani. - Dlaczego? - pyta Piotr. - Słabo pana słyszę, głośno tu, nie mogę teraz rozmawiać - mówi kobieta i się rozłącza. Dzwonimy do niej dzień później. - Dzień dobry, ja w sprawie pracy - mówię. Chodzi o pracę w sklepie spożywczym. Kobieta pyta mnie, czy pracowałam w handlu, czy umiem obsługiwać kasę, czy mam książeczkę sanepidu. Na wszystkie pytania odpowiadam, że nie. - Niech pani przyjdzie jutro na rozmowę - odpowiada kobieta. Przyznaję się, że jestem z "Gazety". Kobieta nie chce się przedstawić, nie chce podać nazwy sklepu. Mówię, o czym piszę, i pytam, dlaczego nie chce zatrudnić mężczyzny. - Kobiety lepiej radzą sobie w takiej pracy, lepiej się w niej sprawdzają - odpowiada. Nie chce rozmawiać dłużej.

- Ja rozumiem, jak mnie spławiają na rozmowie, bo nie mam wystarczających kompetencji. Tyle że nikt nie pyta mnie o umiejętności, o obsługę sprzętów, doświadczenie, umiejętności interpersonalne. Ja wiem, że najlepiej by było, jakbym był młodziutką blondynką z dużymi piersiami i pięcioma językami, ale niestety nie jestem. Mógłbym iść do supermarketu za 3,5 za godzinę, ale to jest wyzysk, a nie praca. Mógłbym też iść do jakiejś fabryki. I byłem. Ważę 50 kilo, po 12 godzinach takiej pracy jestem nieżywy. Nie mogę tak, muszę studiować - mówi Piotr. W ostatnim czasie spławiły go: firma handlująca mapami, sklep z ciuchami, obuwniczy, z ubraniami dziecięcymi.
Praca w Szwecji Praca w Szwecji
Posted by pracuj at 09:51:42 | Permanent Link | Comments (0) |

Sobota, Grudnia 15, 2007

Ministrowie nie dostaną odpraw

Ministrowie odwołani i powołani ponownie przez prezydenta nie otrzymają żadnych gratyfikacji finansowych za chwilową utratę stanowiska, informuje "Gazeta Prawna".

Prezydent powołał ponownie na wcześniej zajmowane stanowiska wszystkich byłych ministrów. Pojawiły się informacje, że 13 ministrów i dwóch wicepremierów powinno otrzymać odprawy. Tymczasem zgodnie z ustawą mają oni prawo jedynie do dotychczasowego wynagrodzenia.

Elżbieta Lis-Lastra z Centrum Informacyjnego Rządu dodaje, że dotychczas pobierane wynagrodzenie wypłacane jest odwołanemu ministrowi maksymalnie przez trzy miesiące, jeśli pełnił swoje obowiązki dłużej niż 12 miesięcy. Ministrowie z trzymiesięcznym stażem otrzymują pobory przez miesiąc po odwołaniu, a z dłuższym niż trzy miesiące, ale krótszym niż rok - przez dwa miesiące.

Obecnie wynagrodzenie ministra z dwudziestoletnim stażem pracy wynosi około 14,1 tys. zł brutto, a wicepremiera jest o 500 zł wyższe.
Praca w Holandii Praca w Holandii
Posted by pracuj at 09:27:57 | Permanent Link | Comments (0) |

Poniedziałek, Grudnia 10, 2007

Apteki i stacje benzynowe nieczynne w święta?

Wejście w życie nowelizacji kodeksu pracy, wprowadzającej zakaz pracy w placówkach handlowych w święta, spowoduje, że nie będzie wiadomo, które obiekty handlowe będą otwarte w 12 dni świątecznych w roku. Zakaz może objąć także apteki i stacje benzynowe - czytamy w "Gazecie Prawnej". Dziennik wyjaśnia, że w prawie nie ma przepisu, który definiuje, czym jest placówka handlowa. Dodatkowo, jeśli przy interpretacji zmian w kodeksie zostaną wykorzystane przepisy posiłkowe (np. Polska Klasyfikacja Działalności), to może okazać się, że praca w święta będzie zakazana nie tylko w sklepach, ale także w aptekach i na stacjach benzynowych. Zdaniem ekspertów z prawa pracy zakaz pracy w święta da się także łatwo ominąć. Wystarczy, że pracodawcy będą stosować w swoich zakładach zmianowy czas pracy lub system pracy weekendowej.
Praca w Holandii Praca w Holandii
Posted by pracuj at 14:42:42 | Permanent Link | Comments (0) |