Niedziela, Stycznia 27, 2008

Lubimy szarą strefę

W Unii Europejskiej bardzo dużo osób przyznaje się do korzystania z towarów i usług pochodzących z szarej strefy - wynika z badania Eurobarometru.

Najczęściej zdarza się to mieszkańcom Danii i Holandii (27%), zaś jedynie 8% Polaków przyznaje się do korzystania z usług osób pracujących "na czarno".

W ramach badania wykonanego przez TNS Opinion & Social na zamówienie Komisji Europejskiej przeprowadzono ankiety wśród niemal 27 tys. mieszkańców Unii Europejskiej.

Średnio 9% respondentów stwierdziło, że skorzystało z usług osób, które prawdopodobnie pracowały nielegalnie. Odsetek tych deklaracji znacząco różni się w zależności od kraju - na Cyprze wyniósł zaledwie 1%, zaś w Holandii i Danii - 24%, a na Łotwie 21%. W Polsce odsetek ten wyniósł 5%.

Towary niewiadomego pochodzenia w Unii Europejskiej kupiło średnio 6% mieszkańców. Ponownie zjawisko to jest najsłabiej widoczne na Cyprze (1%), a prym w korzystaniu z szarej strefy wiodą Łotwa (17%), Dania (14%), Bułgaria i Szwecja (po 11%). W naszym kraju było to 5%.

Ogółem odsetek osób, które kupiły towary lub usługi nigdzie nie zadeklarowane wynosi 11%. Polska znalazła się poniżej niechlubnej średniej z wynikiem 8%, wyprzedzają nas jedynie: Portugalia (7%), Niemcy i Hiszpania (po 6%) i Cypr (2%). W Danii i Holandii związki z szarą strefą ma aż 27% mieszkańców, na Łotwie 24%, w Szwecji 23%.

Najczęściej towary i usługi kupowane w szarej strefie pochodzą z branży sprzedaży detalicznej oraz usług dla gospodarstw domowych - sprzątanie, pielęgnacja ogrodu i opieka nad dziećmi. Na kolejnym miejscu znalazła się branża budowlana.

Ponad 68% nie zadeklarowanych towarów i usług pochodziło od osób prywatnych lub gospodarstw domowych. 40% kupujących nabywało towary lub usługi od krewnych, znajomych i sąsiadów, zaś 28% od osób zupełnie obcych. Co piąty towar i usługa została kupiona nielegalnie od firmy.
Praca w Czechach Praca w Czechach
Posted by pracuj at 08:57:32 | Permanent Link | Comments (0) |

Niedziela, Stycznia 20, 2008

Mundurki muszą zniknąć

Mundurki w szkołach muszą zniknąć, zapowiada PO. To będzie jedna z pierwszych spraw, jakimi się zajmiemy - obiecują politycy. Jak podaje "Gazeta Wyborcza" szkoły nie kwapią się jednak do wycofania strojów.

- Trudno powiedzieć, czy zdążymy ze zmianą ustawy jeszcze w tym roku, jednak uważamy, że zapis o obowiązku noszenia jednolitego stroju jest niepotrzebny" - mówi gazecie Krystyna Szumilas z PO. Dodaje, że to dyrektorzy szkół, nauczyciele i rodzice powinni decydować, czy ich dzieci mają nosić mundurki.

Ale szkoły, które mają już stroje albo czekają na realizację zamówień, nie zamierzają rezygnować z mundurków. Sprawy zaszły za daleko - tłumaczą szefowie placówek. Dodają, że wszystko jest już prawie załatwione, a powodem opóźnień jest nawał pracy w zakładach odzieżowych.

Poza tym wszyscy już się przyzwyczaili do myśli o jednolitych strojach. "Jeśli się sprawdzą, to nie widzę powodu, dla którego miałabym je wycofywać" - podkreśla Barbara Dąbrowska, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 190 w Warszawie.
Praca w Szkocji Praca w Szkocji
Posted by pracuj at 18:15:04 | Permanent Link | Comments (0) |

Poniedziałek, Stycznia 07, 2008

Będą dopłaty dla zakładających firmy

Pracodawcy, którzy zatrudnią bezrobotnych niepełnosprawnych, otrzymają zwrot kosztów wyposażenia ich stanowisk pracy oraz części wynagrodzenia i składek na ZUS, informuje "Gazeta Prawna".

Joanna Kluzik-Rostkowska, minister pracy i polityki społecznej, podpisała trzy rozporządzenia. Pierwsze, w sprawie zwrotu kosztów wyposażenia stanowiska pracy osoby niepełnosprawnej. Drugie dotyczy refundacji wynagrodzenia oraz składek na ubezpieczenia społeczne pracodawcy zatrudniającemu niepełnosprawnych, a trzecie przyznania osobie niepełnosprawnej środków na podjęcie działalności gospodarczej. Wejdą one w życie w 14 dni po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.

- To ważne formy wsparcia, dlatego resort pracy powien opracować jak najmniej skomplikowane procedury otrzymania takiej pomocy - mówi Bogna Nowak-Turowiecka, ekspert KPP.

Zgodnie z nowymi przepisami starosta może przyznać pracodawcy, który zatrudni osobę niepełnosprawną zarejestrowaną w urzędzie pracy jako bezrobotna lub poszukująca pracy niepozostająca w zatrudnieniu, refundację 60 proc. jej wynagrodzenia oraz obowiązkowych składek na ZUS. Zwrot będzie przysługiwał za okres roku od dnia jej zatrudnienia. Pracodawca musi zobowiązać się do zatrudnienia takiej osoby przez co najmniej 12 miesięcy oraz złożyć wniosek o refundację do starosty. W przypadku pozytywnego rozpatrzenia wniosku, starosta wezwie pracodawcę do negocjacji umowy o refundację.

Pracodawcy będą mogli także liczyć na zwrot kosztów wyposażenia stanowiska pracy osoby niepełnosprawnej, jeśli zobowiąże się do jej zatrudnienia przez okres co najmniej trzech lat. Refundacja obejmie m.in. udokumentowane koszty zakupu lub wytworzenia wyposażenia stanowiska pracy niepełnosprawnego. Aby uzyskać zwrot wydanych na ten cel pieniędzy, pracodawcy będą musieli złożyć wniosek w tej sprawie do starosty, a następnie zawrzeć z nim umowę o refundację. Pracodawcy są zainteresowani tą formą pomocy.

- Chciałabym przyjąć do pracy niepełnosprawnego i znalazłam już odpowiedniego kandydata, ale wciąż czekamy na wejście w życie rozporządzeń ministra - mówi Urszula Michałowska z firmy Centrum Mody w Nadarzynie.

Dzięki nowym przepisom o pomoc publiczną będą mogli starać się także niepełnosprawni bezrobotni lub poszukujący pracy niepozostający w zatrudnieniu, którzy po raz pierwszy zakładają własne firmy. Będą oni mogli składać do starosty wnioski o jednorazowe dofinansowanie. Koszty refundacji i dofinansowania pokryje Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Praca za granicą Praca za granicą
Posted by pracuj at 12:28:21 | Permanent Link | Comments (0) |

Niedziela, Stycznia 06, 2008

Sposoby na pracę w święta

Przedsiębiorcy pospiesznie zakładają spółki komandytowe, czyniąc z byłych pracowników komandytariuszy. Jak pisze "Rzeczpospolita" takim wspólnikom nikt nie ma prawa sprawdzać czasu pracy. Wszystko po to, by ominąć zakaz pracy w święta.

Ograniczenia dotyczą tylko tych placówek handlowych, które zatrudniają pracowników. Nie mogą one organizować ich pracy w święta, w tym w świąteczne niedziele. Jak podaje gazeta wprowadzone niedawno w życie przepisy można ominąć i to na wiele sposobów. Po pierwsze przepisy nie zakazują prowadzenia handlu, zakaz dotyczy wyłącznie wykonywania pracy w dni swiąteczne przez pracowników.

Placówki handlowe, szczególnie mniejsze, korzystają z tańszej siły najemnej zatrudnianej na podstawie umów cywilnoprawnych (zwłaszcza zleceń). Właściciele placówek handlowych mogą więc proponować podwładnym taki rodzaj umowy. Tymczasem nielegalne jest zatrudnianie kogoś na etacie w dni powszednie, a w święta na podstawie umowy cywilnej. Według "Rzeczpospolitej" taka praktyka jednak wystąpi i utrudni kontrole Państwowej Inspekcji Pracy. Sam fakt wykonywania działalności handlowej w święto nie świadczy bowiem o łamaniu prawa. Do takiego ustalenia może dopiero doprowadzić kontrola i analiza form zatrudnienia osób wykonujących w danej placówce pracę w święto.

Silnie motywowani ekonomicznie pracodawcy będą poszukiwać nowych rozwiązań, sięgających nieraz granic absurdu, np. rezygnacja z pracowniczych form zatrudnienia i utworzenie z byłymi pracownikami spółki komandytowej. W spółce tej zostaliby oni komandytariuszami, czyli wspólnikami, którym nikt nie ma prawa liczyć czasu pracy.
Praca w Irlandii Praca w Irlandii
Posted by pracuj at 16:39:17 | Permanent Link | Comments (0) |

Sobota, Stycznia 05, 2008

Obietnica podwyżki dla nauczycieli

Minister edukacji Ryszard Legutko zapowiedział, że zapisze podwyżki dla nauczycieli w budżecie.

Chodzi o tzw. kwotę bazową, od której m.in. oblicza się nauczycielskie pensje. W projekcie budżetu na 2008 r. rząd zapisał mniej, niż nauczyciele dostali w tym roku. Jednocześnie obiecuje nauczycielom 9,3 proc. podwyżek. Zbuntował się Związek Nauczycielstwa Polskiego - dzisiaj rozpoczyna protest, a po wyborach mają się odbyć pikiety pod urzędami wojewódzkimi. Według związkowców pensje w 2008 r. przez zły zapis w budżecie nie wzrosną, ale nawet spadną. To właśnie obiecał wczoraj zmienić Legutko. - Konieczne jest wprowadzenie osobnej kwoty bazowej dla nauczycieli - powiedziała rzeczniczka MEN Aneta Woźniak. Twierdzi, że premier przychyla się do tego stanowiska.
Praca w Anglii Praca w Anglii
Posted by pracuj at 15:04:09 | Permanent Link | Comments (0) |