środa, Lutego 13, 2008

Głaskanie pracownika tymczasowego

Agencje pracy tymczasowej oferują programy lojalnościowe, by pozyskać nowych pracowników i zahamować odejścia, pisze "Rzeczpospolita".

Związki zawodowe promują klasyczny model zatrudnienia. Z ich punktu widzenia dla pracownika idealna jest umowa na czas nieokreślony. Praca tymczasowa traktowana jest jako gorszy rodzaj zarabiania pieniędzy, bo daje mniejszą ochronę przed zwolnieniem, trudno przy niej o kredyt bankowy, kupowanie telefonów komórkowych itp. Agencje pracy tymczasowej chcą zmienić postrzeganie tej formy elastycznego zatrudnienia.
– Zdajemy sobie sprawę, że firma ze złą opinią nie znajdzie i nie zatrzyma na dłużej lojalnych pracowników. Dbamy o to, aby pracownicy wiązali się z nami na dłużej. Uruchomiliśmy program lojalnościowy Adecco PLUS, który ma zminimalizować ewentualne niedogodności tymczasowego zatrudnienia – mówi "Rz" Anna Wicha, dyrektor generalny Adecco Poland.

W ramach tego programu pracownicy mogą w kilku bankach otrzymywać kredyty i karty kredytowe, tak jak osoby zatrudnione na klasyczną umowę o pracę. Jeden z operatorów telefonii komórkowej zaoferował ceny połączeń i dostęp do stałych telefonów na konkurencyjnych warunkach. Pracownicy mogą liczyć także na dodatkowe ubezpieczenia.

– Potrzeby naszych ludzi zostały zbadane. Staramy się oferować bonusy, których oczekują. Motywowaniem i utrzymaniem w firmach pracowników tymczasowych zainteresowani są także pracodawcy użytkownicy. Nie ograniczają się tylko do zapewnienia pracownikom tymczasowym warunków pracy nie gorszych niż te, jakie mają stali. Chcemy związać pracowników czasowych z naszą firmą. Dobrym sposobem na ograniczenie rotacji są premie uznaniowe. W naszej firmie najbardziej wydajni mogą otrzymać dodatkowo nawet 30 proc. premii. Umówiliśmy się z agencją, która dostarcza do nas tych pracowników, że od wypłacanych premii nie będzie pobierała prowizji – mówi dyrektor Stefan Kwiecień z firmy Nicols Poland, Trawniki w województwie lubelskim.
Lubań
Posted by pracuj at 08:18:50 | Permanent Link | Comments (0) |

Czy można zwolnić kobietę zapłodnioną in vitro?

Kobieta w ciąży jest chroniona przed zwolnieniem z pracy. A od jakiego momentu na ochronę może liczyć kobieta, która poddała się zabiegowi zapłodnienia in vitro? Czy szef nie może jej wręczyć zwolnienia od momentu pobrania komórek jajowych? Czy też od momentu umieszczenia w jej ciele embrionów? Jak podaje "Rzeczpospolita" sprawa jest kontrowersyjna, zajmie się nią Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Pytania o ochronę zapłodnionych in vitro zainicjowała sprawa Sabine Mayr z Austrii, która została zwolniona w marcu 2005 r., tuż po tym, gdy lekarze pobrali od niej komórki jajowe i połączyli je z nasieniem jej partnera. Embriony nie zostały jeszcze umieszczone w jej ciele. Przed zwolnieniem już wcześniej poddawała się temu zabiegowi. Od 8 do 13 marca 2005 r. Mayr była na zwolnieniu lekarskim. Podczas rozmowy telefonicznej 10 marca 2005 r. pracodawca wypowiedział jej umowę o pracę ze skutkiem od 26 marca 2005 r. Pismem z tego samego dnia Mayr poinformowała pracodawcę, że na 13 marca 2005 r. został zaplanowany zabieg sztucznego zapłodnienia. W momencie wypowiedzenia pobrane od niej komórki jajowe były już zresztą zapłodnione, a to znaczyło, że istniały embriony in vitro. Zgodnie z planem zabieg transferu przeprowadzono 13 marca.

Pracownica skierowała sprawę do sądu. Domaga się od byłego pracodawcy zapłaty zaległego wynagrodzenia. Twierdzi, że wypowiedzenie z 10 marca 2005 r. jest nieskuteczne, ponieważ od 8 marca 2005 r., kiedy to dokonano zapłodnienia jej komórki jajowej in vitro, korzysta z ochrony przed wypowiedzeniem na podstawie ustawy o ochronie matek.

Austriacki sąd skierował tę sprawę do Trybunału z prośbą o interpretację. Trybunał będzie dopiero rozstrzygał, czy przed umieszczeniem embrionów in vitro w ciele kobiety, można ją traktować jako kobietę w ciąży.
Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska
Posted by pracuj at 07:50:40 | Permanent Link | Comments (0) |

Niedziela, Lutego 03, 2008

Waloryzacja rent i emerytur w planach

Paweł Wypych, prezes ZUS, zapowiedział że emerytury i renty będą waloryzowane. Emeryci i renciści mogą się spodziewać od 3,5 proc. do 5,5 proc. podwyżki.

- Wracamy do corocznej waloryzacji emerytur i rent - zapowiedział na antenie TVN CNBC Biznes prezes ZUS Paweł Wypych. Emeryci i renciści mogą się spodziewać od 3,5 proc. do 5,5 proc. podwyżki.
- 1 marca 2008 r. będzie bardzo korzystny dla wszystkich pobierających świadczenia - powiedział Wypych. Zaznaczył jednak, że w wyniku rewaloryzacji nie wszyscy dostaną jednakowe podwyżki. - Emeryci, którzy dłużej czekali na waloryzację będą mieli większą podwyżkę - tłumaczył.

W praktyce oznacza to, że świadczeniobiorcy, którzy przeszli na emeryturę po 1 marca 2007 r. dostaną emeryturę lub rentę wyższą o jedynie 3,5 proc., a "starsi stażem" - o 5,5 proc. Wypych zaznaczył, że wysokość waloryzacji jest już ustalona i ZUS nie uzależnia zmian w jej poziomie od inflacji.
Praca w Holandii Praca w Holandii
Posted by pracuj at 15:21:20 | Permanent Link | Comments (0) |