Niedziela, Marca 30, 2008

Pracodawcy nie mogą kontrolować maili pracowników

Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że pracodawcy nie maja prawa kontrolować służbowej korespondencji pracowników oraz ich poczty elektronicznej, domaga się też uregulowania tej kwestii w ustawie.

Zdaniem RPO, uprawnienia kontrolne pracodawcy nie obejmują prawa do wglądu do tej korespondencji.

W liście skierowanym do minister pracy i polityki społecznej Jolanty Fedak Rzecznik zwrócił uwagę, iż "według ubiegłorocznych badań 2/3 polskich pracodawców monitoruje korespondencję elektroniczną swoich pracowników, a część nagrywa ich rozmowy telefoniczne".

"Brak odpowiedniej regulacji w prawie polskim tej kwestii może doprowadzić w przyszłości do powstania sytuacji konfliktowych pomiędzy pracodawcami i pracownikami" - zauważa RPO. W jego opinii celowe jest wprowadzenie obowiązku uprzedzania pracowników o możliwości tego typu kontroli.

W swym liście Rzecznik Janusz Kochanowski przypomniał, że pytanie w tej kwestii skierował już do ministerstwa pracy i uzyskał odpowiedź, mówiącą iż na podstawie obowiązującego Kodeksu pracy "pracodawca może kontrolować zawartość służbowej skrzynki mailowej pracownika, czytać korespondencję służbową pracownika i udostępniać korespondencję służbową pracownika do wglądu innym pracownikom".

Zdaniem ministerstwa uprawnienia kontrolne pracodawcy wynikają z obowiązku "organizowania pracy w sposób zapewniający pełne wykorzystanie czasu pracy".

Według RPO, z przepisów Kodeksu pracy jednak "nie można wyprowadzić aż tak dalece idącego uprawnienia pozwalającego na kontrolowanie pracownika".

W liście Rzecznik przypomniał wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z kwietnia ubiegłego roku, w którym uznano, że podsłuchiwanie przez pracodawcę prywatnych rozmów telefonicznych i czytanie korespondencji elektronicznej pracownika jest naruszeniem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Obywatela.

200 osób znalazło w Danii sezonową pracę

Posted by pracuj at 21:29:14 | Permanent Link | Comments (0) |

Niedziela, Marca 16, 2008

Czy Kowalski odczuje zmiany?

Na przyszły rok zapowiadane są zmiany, dzięki którym przeciętnemu Polakowi powinno żyć się nieco łatwiej. Możemy więc liczyć na ulgi prorodzinne, obniżki składek, waloryzację rent i emerytur oraz wyższą płacę minimalną.

Rodzice wreszcie będą mogli wykorzystać ulgę podatkową na dzieci. Chodzi o naprawdę spore sumy, bo odliczenie na każde dziecko wyniesie 1145,08 zł (dla dwójki dzieci będzie to aż 2290,16 zł, a dla trójki – 3435,24 zł). By spożytkować nowy przepis, wystarczy, wypisując zeznanie podatkowe za 2007 r., zaznaczyć specjalną rubrykę w formularzu PIT-37 i złożyć dokumenty w urzędzie skarbowym, a ten zwróci nam ulgę z naszego zapłaconego podatku. Warunek jest jeden - odpowiednio wysoki podatek. W przybliżeniu nasze zarobki miesięczne muszą wynosić przynajmniej 2400 zł brutto w przypadku dwójki dzieci oraz 3600 zł w przypadku trójki.

Od 1 marca 2008 r. renty oraz emerytury będą corocznie waloryzowane. Łącznie skorzysta na tym prawie 10 mln Polaków. Jak duże będą podwyżki? Przeciętna miesięczna emerytura wypłacana przez ZUS w tym roku to 1337,75 zł. Po podwyżce wysokość tego świadczenia wzrośnie o 5,6 proc. W marcu emeryt może więc spodziewać się dodatkowych 75 zł brutto (czyli ok. 60 zł netto). W przypadku renty procentowa podwyżka będzie taka sama. Średnio polski rencista z tytułu niezdolności do pracy dostaje 955,86 zł. Po podwyżce w jego portfelu znajdzie się prawie 45 zł więcej.

Od stycznia 11,8 mln pracowników otrzyma wyższe płace netto: część składki opłacana przez pracownika zmniejszy się o 2 proc. (zmaleje z 3,5 proc. do 1,5 proc. tzw. podstawy wymiaru). W rezultacie osoba, która do końca grudnia zarabiała np. 3 tys. zł brutto, dostawała na rękę 2085,12 zł. Od stycznia jej pensja netto będzie wyższa o prawie 50 zł i wyniesie 2134,72 zł. Zyskają także pracodawcy, spadnie bowiem opłacana przez nich część składki. Każde 1000 zł brutto pensji zatrudnionej u nich osoby będzie będzie od Nowego Roku kosztowało 20 zł mniej.

Dotychczas prawie pół miliona Polaków otrzymywało minimalne wynagrodzenie - 936 zł brutto (690 zł na rękę). Od stycznia najniższa płaca wzrośnie do 40 proc. prognozowanego wynagrodzenia przeciętnego w 2008 r. Będzie to 1126 złotych miesięcznie. Roczny budżet najtańszego pracownika wzrośnie więc o 2280 złotych. Co to oznacza dla pracodawcy? Ten zapłaci dodatkowo ok. 210 zł pozapłacowych kosztów pracy, potrzebuje więc w ciągu roku dodatkowych ponad 2500 zł na każdego pracownika.

Polacy kończą pracę na wielkich budowach

Posted by pracuj at 13:55:06 | Permanent Link | Comments (0) |

Sobota, Marca 15, 2008

Milion osób bez składek

ZUS nie zaksięgował składek osób przebywających na urlopach wychowawczych i macierzyńskich w latach 1999-2001. Brak składek w ZUS i OFE może spowodować obniżenie wysokości przyszłej emerytury lub renty. Eksperci twierdzą, że złożenie reklamacji w ZUS nie przerywa okresu przedawnienia prawa do składek, pisze "Gazeta Prawna".

Eksperci ostrzegają, że po 31 grudnia 2008 r. istnieje groźba przedawnienia prawa do tych składek. Natomiast prawnicy proponują, aby składać do ZUS reklamacje, a gdy nie zostanie ona uznana, kierować sprawy do sądów. ZUS uspokaja, że od stycznia zaległe składki będą już zapisywane na kontach emerytalnych.

- Składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe osób przebywających na urlopach wychowawczych w całości finansuje budżet państwa za pośrednictwem ZUS - wyjaśnia Krzysztof Pater, były minister polityki społecznej.

Do tej pory jednak na konta emerytalne nie wpłynęły składki za lata 1999-2001. Od 1999 roku ZUS niezmiennie tłumaczy, że nie ma odpowiedniego oprogramowania niezbędnego do przeprowadzenia tej operacji.

- Obecnie trwają prace nad uruchomieniem oprogramowania, przy użyciu którego zostaną wygenerowane tzw. raporty składkowe i w konsekwencji na kontach wspomnianych osób zostaną zapisane brakujące składki - mówi Jacek Dziekan, rzecznik prasowy ZUS. Według Pawła Pelca, radcy prawnego i eksperta ubezpieczeniowego, brak składek na koncie w ZUS oraz w OFE może spowodować, że emerytury tych osób będą niższe. Co więcej, ZUS przyznaje, że za osoby, które w latach 1999-2001 przebywały na urlopach wychowawczych lub pobierały zasiłek macierzyński lub zasiłek w wysokości zasiłku macierzyńskiego, nie zostały jeszcze sporządzone przez ZUS dokumenty rozliczeniowe, na podstawie których dokonałby zapisów na koncie ubezpieczonego.

- Osoba, która w tamtym okresie była na macierzyńskim lub wychowawczym, nie ma zatem żadnych składek na koncie - zauważa Anna Misiak, ekspert ubezpieczeniowy z MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy.

Mniejsze świadczenia mogą też otrzymać osoby, które będą się starać o nową rentę kapitałową z tytułu niezdolności do pracy. Od 2009 roku jej wysokość będzie zależeć od wielkości kapitału emerytalnego. ZUS twierdzi jednak, że nie ma takiego zagrożenia, i do tego czasu wyjaśni wszystkie wątpliwości.

W przyszłości OFE będą ustalać wysokość emerytury wyłącznie na podstawie składek, które faktycznie wpłynęły na konto. Według Ireny Wóycickiej z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, składki nieprzekazane do tej pory do OFE powinny zostać zaewidencjonowane na koncie w dacie, kiedy były należne, a ZUS będzie zobowiązany przekazać je z ustawowymi odsetkami.

- Gdy reklamacja w ZUS okaże się bezskuteczna, ubezpieczony może wystąpić do sądu powszechnego - mówi Halina Kwiatkowska, radca prawny, partner, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy z oddziału w Krakowie.

ZUS nie dysponuje danymi, ile osób nadal nie ma uzupełnionych kont emerytalnych o składki finansowe przez budżet w latach 1999-2001. Jednak z jego danych wynika, że w 1999 roku z zasiłków wychowawczych skorzystało 172 tys. osób, rok później 164 tys., a w 2001 - 155 tys. Jednocześnie w tym okresie kobiety korzystały z urlopów macierzyńskich. Według GUS w 1999 roku urodziło się 382 tys. dzieci, rok później 378 tys., a w 2001 roku 368 tys.

Chodzi o niemałe pieniądze. Jeśli kobieta urodziła na przykład dziecko na początku 2000 roku i zarabiała średnią pensję (1923 zł), to za okres 26 tygodni urlopu macierzyńskiego na jej konto do ZUS i OFE powinno wpłynąć prawie 2,3 tys. zł. Gdy później korzystała z urlopu wychowawczego, np. przez cały 2001 rok - kiedy składki na emeryturę były wyliczane od minimalnego wynagrodzenia, które wynosiło 700 zł - powinna otrzymać prawie 1640 zł. Łącznie jest to prawie 4 tys. zł.

Islandia: dobre zarobki i atrakcyjne warunki pracy

 
Posted by pracuj at 08:29:03 | Permanent Link | Comments (0) |

Piątek, Marca 14, 2008

Szef może skrócić pracę w Wigilię

Pracodawca może skrócić pracownikom godziny pracy w Wigilię lub dać im wolny dzień. Taka decyzja zależy tylko od dobrej woli pracodawcy.

Resort pracy przypomina, że minister nie jest upoważniony do tego, aby wydać akt prawny, który gwarantowałby wszystkim zatrudnionym krótszą, np. czterogodzinną pracę 24 grudnia (w Wigilię). Czas pracy reguluje bowiem kodeks pracy oraz inne ustawy.

Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby pracodawca samodzielnie zdecydował o tym, że usprawiedliwi pracownikom nieobecność przez część tego dnia lub da wolne w całości. Stosując zasadę przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy, każdy szef ma przecież prawo wyznaczyć jako dzień wolny od pracy z racji pięciodniowego tygodnia pracy każdy dzień. Niekoniecznie ma to być sobota. Może być nim także 24 grudnia 2007 r., przypadający w poniedziałek. Gdyby pracodawca zdecydował się na takie rozwiązanie, pracownicy mają wolne w poniedziałek, ale muszą go odpracować np. w tzw. wolną sobotę 22 czy 29 grudnia.

Ponadto resort przypomina, że gdyby pracodawca zechciał usprawiedliwić nieobecność załogi przez część dnia, nie może za to skrócenie uszczuplić wynagrodzenia za czas nieprzepracowany. Z łaskawości szefa i krótszej pracy w Wigilię nie skorzystają jednak wszyscy zatrudnieni. Są bowiem takie rodzaje prac, które nie mogą być przerwane – ze względu na ich społeczną użyteczność lub nie wolno ich wstrzymać z powodu określonej technologii produkcji.

Polacy zaproszeni do islandzkiej policji

Posted by pracuj at 12:32:39 | Permanent Link | Comments (0) |

Niedziela, Marca 09, 2008

Górnicy: nie zarabiamy 4 tysięcy

Górnicy domagają się podwyżek i zapowiadają, że będą o nie ostro walczyć. Wszystkie kopalnie należące do Kompanii Węglowej strajkowały w poniedziałek przez dobę, strajk generalny jest jednak coraz bardziej realny, pisze "Gazeta Wyborcza".

Kopalnia Halemba-Wirek ( to tu rok temu wybuch metanu i pyłu węglowego zabił 23 górników. Od wczoraj na bramie zakładu wisi duże, białe prześcieradło. Ktoś czerwoną farbą napisał na nim: strajk.

Zenon Wróblewski pracuje w kopalni od 23 lat, zarabia 1900 zł na rękę. Na utrzymaniu ma niepracującą żonę i dwie dorastające, uczące się córki. - Na wczasach nie byliśmy nigdy, a w mieszkaniu mamy najzwyklejsze meble. A wszędzie słyszę tylko, że górnicy to jacyś bogacze, którym zawsze jest źle. Dlatego popieram ten strajk - mówi Wróblewski.

W poniedziałek 16 kopalń wchodzących w skład Kompanii Węglowej wstrzymało na dobę wydobycie. Szacuje się, że firmę będzie to kosztować ok. 43 mln zł (dzienne wydobycie węgla sięga 200 tys. ton). Strajk ostrzegawczy zorganizowały związki zawodowe. Domagają się w tym roku podwyżki płac o 6,9 proc. oraz podwyższenia tzw. ekwiwalentu barbórkowego o 500 zł. W przyszłym roku chcą podwyżek o 14 proc. Przedstawiciele Kompanii tłumaczą, że spółki nie stać na taki wydatek. Prezes Grzegorz Pawłaszek proponuje w tym roku 4,8-proc. podwyżkę, a w przyszłym roku - 11 proc.

Dominik Kolorz, szef górniczej "Solidarności", największego związku działającego w branży, mówi, że Kompania udźwignie ciężar podwyżek. - Spełnienie naszych żądań kosztowałoby w przyszłym roku ok. 500 mln zł. Tymczasem z ostrożnych prognoz samego zarządu wynika, że w 2008 r. przychody będą wyższe o blisko 600 mln zł - przekonuje.

Wczorajszy strajk ostrzegawczy może być początkiem protestów w górnictwie. W środę 19 grudnia związkowy sztab protestacyjny spotka się ponownie. Jeżeli do tego czasu nie dojdzie do negocjacji w sprawie podwyżek, związkowcy zapowiadają, że ogłoszą datę strajku generalnego. - Nie wycofamy się z naszych postulatów. W innych branżach płace idą w górę, w górnictwie stoją w miejscu - przekonuje Kolorz.

Strajk generalny w górnictwie w pierwszej kolejności dotknąłby tych, którzy ogrzewają swoje domy węglem kamiennym. Już teraz Kompania Węglowa nie nadąża z produkcją tzw. węgli kwalifikowanych. To najbardziej wydajne paliwo stosowane głównie w popularnych piecach retortowych (ekogroszek). Niektóre kopalnie, m.in. Chwałowice, jeszcze na długo przed strajkiem, wprowadziły zapisy na węgiel. Nie można go już kupić od ręki, trzeba telefonicznie umówić się po odbiór.
lawa 2008
Posted by pracuj at 21:33:14 | Permanent Link | Comments (0) |

środa, Marca 05, 2008

Pociągi w święta bez zakłóceń

Strajk kolejarzy to fakt prasowy - uspokajał podróżnych Leszek Miętek, szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych na antenie TVN CNBC Biznes. Dodał jednak, że trwają rozmowy dotyczące płac z pracodawcami w PKP Cargo i w Spółce Przewozy Regionalne.

- Nie wiem skąd się bierze ta psychoza strajkowa przed świętami, ale my takiej decyzji nie podejmowaliśmy. Chcemy uczciwie przewieźć pasażerów na święta - zapewniał Miętek. Podkreślił jednak, że rozmowy związkowców z dyrekcją spółek kolejowych są trudne, a obie strony liczą na dobrą wolę i chęć dialogu u partnera.

- Nasze postulaty płacowe znane są od września. Zdajemy sobie sprawę, że 50 proc. podwyżki to dużo, ale chcemy zwrócić uwagę na problem, jaki ma miejsce na kolei - tłumaczył przewodniczący. Jego zdaniem, nie może być tak, że do zawodu nie przychodzą Michał Wrzosek, rzecznik prasowy PKPmłodzi ludzie, bo nie chce im się wykonywać odpowiedzialnej i związanej z bezpieczeństwem pasażerów pracy za 1 tys. zł brutto. - My nie chcemy bankructwa kolei. Uważamy, że działając na konkurencyjnym rynku jesteśmy w stanie sami wypracować te podwyżki, a pasażerowie na tym nie stracą. W końcu to z nich żyjemy - mówił Miętek. - Na razie będziemy rozmawiać, strajk to ostateczność - dodał.

Zdanie przewodniczącego Miętka co do dobrej woli podczas rozmów i braku zagrożenia dla przewozów pasażerskich podziela rzecznik PKP SA Michał Wrzosek. Tyle, że jego zdaniem podwyżki w obecnej sytuacji PKP są niemożliwe. - Chcemy rozmawiać, także o wynagrodzeniach, i jesteśmy gotowi na ustępstwa. Ale te realne - powiedział Wrzosek. - Ale przed groźbami strajku się nie ugniemy - zapowiada.

Islandia - “polska wyspa”

Posted by pracuj at 12:46:53 | Permanent Link | Comments (0) |

Poniedziałek, Marca 03, 2008

Strajkują psycholodzy w Świętokrzyskim Centrum Psychiatrii

Dwugodzinny strajk ostrzegawczy rozpoczęli psycholodzy ze Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii w Morawicy koło Kielc.

Strajkujący domagają się podwyżek - poinformowała przewodnicząca związku zawodowego psychologów w tym szpitalu Aneta Pietrzyk.

W proteście uczestniczą wszyscy pracujący w poniedziałek psycholodzy. Przez dwie godziny nie będą przeprowadzać badań psychologicznych ani zajęć terapeutycznych.
W szpitalu w Morawicy pracuje 23 psychologów. Jak powiedziała Pietrzyk, zarabiają oni średnio 1200-1500 zł netto. Postulaty protestujących zależą od wykształcenia, specjalizacji i kursów - dla stażystów związkowcy domagają się pensji w wysokości średniej krajowej pomnożonej przez 1,75, a dla najwyżej wykwalifikowanych psychologów - trzykrotnej średniej krajowej.

Dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii Jacek Musiał powiedział PAP, że lecznica nie ma pieniędzy na żadne podwyżki. Dodał, że sytuacja szpitala jest trudna, a kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na 2008 rok ocenił negatywnie.

Spór zbiorowy związku zawodowego z dyrekcją trwa od czerwca. Rozmowy i mediacje nie przyniosły rezultatu.
pieczony kurczak
Posted by pracuj at 20:52:05 | Permanent Link | Comments (0) |

Bezrobocie na takim samym poziomie

Bezrobocie w listopadzie wyniosło 11,3 proc., czyli tyle samo co w październiku. Podobnie powinno być w grudniu - poinformowała PAP w czwartek wiceminister pracy i polityki społecznej Czesława Ostrowska.

"W listopadzie, według wstępnych danych, stopa bezrobocia wyniosła 11,3 proc. Po tych danych widać, że nie ma napływu bezrobotnych sezonowych, głównie z budownictwa, bo zimy praktycznie nie ma" - powiedziała PAP Ostrowska.

Dodała, że liczba bezrobotnych na koniec listopada wyniosła 1 mln 719,6 tys. osób. Jej zdaniem, w grudniu bezrobocie powinno utrzymać się na podobnym poziomie, czyli 11,3 proc. Oficjalne dane dotyczące bezrobocia w listopadzie GUS poda 21 grudnia.

Bezrobocie w październiku 2007 r. spadło do 11,3 proc. z 11,6 proc. we wrześniu 2007 r. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu października 2007 r. wyniosła 1 mln 720,9 tys. osób.

Islandia otwiera rynek pracy dla Polaków

Posted by pracuj at 08:53:18 | Permanent Link | Comments (0) |

Niedziela, Marca 02, 2008

Cudzoziemcy wolą szarą strefę

Mimo wprowadzania uproszczeń w procedurze zatrudniania obcokrajowców, system biurokratyczny skutecznie odstrasza potencjalnych pracodawców od ich legalnego zatrudniania, podaje "Gazeta Prawna".

Co najmniej 100 tys. Ukraińców nielegalnie pracowało w Polsce w 2006 roku. Większość z nich to pracownicy branży budowlanej. Tymczasem na pracę legalną wydano Ukraińcom w I połowie 2007 r. zaledwie 1739 zezwoleń. Było ich o 21,6 proc. więcej w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej.

Lekiem na szarą strefę ma być wprowadzona rozporządzeniem ministra pracy i polityki społecznej z 27 czerwca 2007 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie wykonywania pracy przez cudzoziemców bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę (Dz.U. nr 120, poz. 824) możliwość pracy bez zezwolenia przez obywateli Rosji, Ukrainy i Białorusi. Warunkiem jej podjęcia jest m.in. posiadanie zarejestrowanego w powiatowym urzędzie pracy przez pracodawcę oświadczenia o zamiarze powierzenia wykonywania pracy obcokrajowcowi.

Nikt jednak nie weryfikuje składanych przez pracodawców oświadczeń o zamiarze ich zatrudnienia. Urzędy pracy nie sprawdzają wiarygodności informacji zawartych tam informacji. Nie sprawdzają na przykład danych dotyczących firmy i potencjalnego zatrudnienia cudzoziemca, czyli rodzaju oferowanej pracy. Urzędy pracy tłumaczą to tym, że nie mają takich możliwości. W efekcie cudzoziemiec, mimo obietnicy, może zostać niezatrudniony i wówczas podejmuje pracę w szarej strefie. Poprawę tej sytuacji może wzmocnić zdecydowane odbiurokratyzowanie procedur zatrudniania cudzoziemców i zmniejszenie opłat wizowych.

Praca w Islandii - samoloty dla Polaków

Posted by pracuj at 19:57:23 | Permanent Link | Comments (0) |