Najgorsze zawody w USA
Stany Zjednoczone nie zawsze są rajem dla pracowników. Organizacje badań ekonomicznych, Center for Economic Policy Research oraz Center for Social Policy, działające przy Uniwersytecie, przygotowały listę najgorzej płatnych zawodów w USA.
Na liście znalazły się modelki. Ale to nie jedyna grupa zawodowa. Źle powodzi się obsłudze w kawiarniach i jadłodajniach - 87 % stanowisk pracujących "za ladą" zostało uznanych za „kiepskie”, co oznacza, że płaci się za nie mniej niż wynosiła wartość średnia w roku 1979 (po uwzględnieniu inflacji). Ponadto pracodawca nie pokrywa kosztów ubezpieczenia ani składek emerytalnych.
W 2005 roku prawie jedna trzecia amerykańskich pracowników wykonywała pracę, spełniającą te trzy kryteria, czyli – jak donosi raport – sytuacja podobna do tej z roku 1979 albo i gorsza, jeśli wziąć pod uwagę istotny wzrost gospodarczy w Stanach od końca lat 70-tych ubiegłego wieku.
Niewiele "kiepskich" zawodów jest w grupie tych kojarzonych z pracą sezonową czy tą dla studentów, chcących dorobić. Spora część znajduje się w sektorze usług, np. piloci wycieczek czy bileterzy. Natomiast zawody typowe dla branży żywieniowo-usługowej zajmują cztery z dziesięciu pozycji w zestawieniu.
Stres związany z pracą w restauracji w szczególności ma spore znaczenie dla dużej części społeczeństwa, jako że w branży tej zatrudnionych jest ok. 12,8 mln osób, co stawia ją na drugim miejscu, zaraz za sektorem rządowym.
Niektórzy, na przykład James Sherk z Heritage Foudation, który sam pracował jako ratownik będąc nastolatkiem, uważają jednak, że praca kelnera czy hostessy nie jest taka zła, ponieważ pozwala zdobyć doświadczenie zawodowe, zwłaszcza młodym ludziom. Zgadza się z tym również doradca z firmy ReadyMinds, który widzi taki start jako coś pozytywnego na ścieżce kariery w danej branży.
Kwisonalia 2008
Na liście znalazły się modelki. Ale to nie jedyna grupa zawodowa. Źle powodzi się obsłudze w kawiarniach i jadłodajniach - 87 % stanowisk pracujących "za ladą" zostało uznanych za „kiepskie”, co oznacza, że płaci się za nie mniej niż wynosiła wartość średnia w roku 1979 (po uwzględnieniu inflacji). Ponadto pracodawca nie pokrywa kosztów ubezpieczenia ani składek emerytalnych.
W 2005 roku prawie jedna trzecia amerykańskich pracowników wykonywała pracę, spełniającą te trzy kryteria, czyli – jak donosi raport – sytuacja podobna do tej z roku 1979 albo i gorsza, jeśli wziąć pod uwagę istotny wzrost gospodarczy w Stanach od końca lat 70-tych ubiegłego wieku.
Niewiele "kiepskich" zawodów jest w grupie tych kojarzonych z pracą sezonową czy tą dla studentów, chcących dorobić. Spora część znajduje się w sektorze usług, np. piloci wycieczek czy bileterzy. Natomiast zawody typowe dla branży żywieniowo-usługowej zajmują cztery z dziesięciu pozycji w zestawieniu.
Stres związany z pracą w restauracji w szczególności ma spore znaczenie dla dużej części społeczeństwa, jako że w branży tej zatrudnionych jest ok. 12,8 mln osób, co stawia ją na drugim miejscu, zaraz za sektorem rządowym.
Niektórzy, na przykład James Sherk z Heritage Foudation, który sam pracował jako ratownik będąc nastolatkiem, uważają jednak, że praca kelnera czy hostessy nie jest taka zła, ponieważ pozwala zdobyć doświadczenie zawodowe, zwłaszcza młodym ludziom. Zgadza się z tym również doradca z firmy ReadyMinds, który widzi taki start jako coś pozytywnego na ścieżce kariery w danej branży.
Kwisonalia 2008

