Wednesday, April 8, 2009

Strajk bezterminowy pielęgniarek z Będzina i Czeladzi

Pielęgniarki i ze szpitali w Będzinie i Czeladzi rozpoczęły w środę bezterminowy strajk. O godz. 7 rano odeszły od łóżek pacjentów. Według protestujących udział w strajku bierze około 80% pielęgniarek.

Potrójne możliwości z lokatą db Trio Deutsche Bank PBC S.A. Deutsche Bank PBC wydłuża do 31 marca dostępność lokaty db Trio – innowacyjnego rozwiązania depozytowego, stanowiącego połączenie trzech lokat terminowych o okresach 1, 6 oraz 12 miesięcy w ramach jednego produktu.

Siostry walczą o kilkusetzłotowe podwyżki. Dyrekcja Powiatowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie (PZZOZ), któremu podlegają obie placówki, nie zgadza się na wzrost wynagrodzeń, tłumacząc to brakiem środków.

Według przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych w PZZOZ Anny Zub, udział w proteście bierze ok. 80% pielęgniarek z obu szpitali.

- Zbieramy się w świetlicy. Na sale będziemy wracać tylko w przypadkach zagrożenia życia - powiedziała Zub.

W obu szpitalach przebywa obecnie ponad 400 pacjentów, część z nich jest w stanie ciężkim. Są także noworodki na oddziale ginekologicznym.

Pielęgniarki liczą, że pracodawca ponownie usiądzie z nimi do rozmów. Według informacji Zub, w szpitalu w Będzinie pojawił się rano starosta będziński. - Nie wiem, z kim zamierza tam rozmawiać, komitet strajkowy mieści się w szpitalu w Czeladzi - podkreśliła.

Już w ubiegłym tygodniu ok. 200 pielęgniarek w obu szpitalach na dwie godziny odeszło od łóżek pacjentów. Kilka spotkań, w których brał udział także starosta będziński, nie przyniosło porozumienia.

Protestujące uważają, że pieniądze przeznaczone na podwyżki w ubiegłym roku zostały podzielone nieproporcjonalnie pomiędzy poszczególne grupy zawodowe. Według Zub, pensje pielęgniarek wzrosły w ub. roku o 300 zł, podczas gdy lekarze - jej zdaniem - dostali pięć razy więcej.

Według dyrekcji pielęgniarki dostały w ub. roku o 300 zł więcej, a lekarze o 500 zł, zaś mówiąc o dysproporcjach, protestujące wrzucają do jednego worka pieniądze za dyżury.

Dyrektor placówki Jacek Kołacz podkreślał, że podział środków na podwyżki został zaakceptowany przez związki zawodowe. Pielęgniarki odpowiadają, że dyrekcja najpierw zabezpieczyła środki na dyżury kontraktowe, a dopiero resztę podzieliła między innych pracowników.

Dyrektor zaznaczył, że choć możliwe jest spełnienie kilku innych zgłaszanych przez pielęgniarki postulatów, w tym roku personel nie może liczyć na żadne podwyżki. Także władze powiatu stoją na stanowisku, że spełnienie żądań pielęgniarek - które domagały się podwyżek w kwocie po 700 zł - oznaczałoby upadek obu szpitali i pozbawienie opieki szpitalnej mieszkańców powiatu. Zub podkreśla, że do porozumienia nie doszło, mimo że we wtorek pielęgniarki zmniejszyły swoje żądania o połowę.

Powiatowy Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie zatrudnia 840 osób. Wśród nich około 350 pielęgniarek i ponad 100 lekarzy. Władze powiatu planują przekształcenie szpitali. Podczas jednego z ostatnich spotkań z personelem starosta złożył podpis pod pismem do banku, rezerwując kwotę 4 mln zł z przeznaczeniem dla obu szpitali w przypadku wejścia do rządowego programu. Starosta zaznaczył jednak, iż nie ma żadnych możliwości, by przed planowanymi przekształceniami zapewnić pielęgniarkom podwyżki.

Posted by pracuj at 11:14:40 | Permalink | No Comments »

Rekordowe odszkodowanie od PZU

35 milionów złotych odszkodowania będzie musiało wypłacić PZU mieszkańcowi Mielca za spaloną w 1992 roku cegielnię w Chmielowie koło Tarnobrzega (Podkarpackie).

17 lat walki z gigantem ubezpieczeniowym mężczyzna nazywa gehenną, bowiem przez ten czas nie mógł prowadzić działalności produkcyjnej. Jednak nigdy nie zwątpił w sprawiedliwość i wierzył, że uda mu się wykazać swoją krzywdę i straty.

Przedsiębiorca zaczął popadać w długi od 1995 roku, kiedy to ubezpieczyciel zgodził się wypłacić mu odszkodowanie. Rozpoczął odbudowę swojego zakładu za pieniądze z kredytów, ale wkrótce okazało się, że odszkodowania nie otrzyma, bowiem PZU wycofało się ze swojej deklaracji. Mimo to musiał regulować zadłużenie, a ponieważ nie miał pieniędzy, często był nawiedzany przez komorników.

6,25-procentowa śmietanka z lokaty! mBank zachęca Klientów oraz ich znajomych do wspólnego spijania wysoko procentowej śmietanki z mLOKATY rekomendacyjnej.

Rozkradany w następnych latach sprzęt, długi, egzekucje komornicze i koszty wieloletniego procesu sprawiły, że mężczyzna stał się bankrutem. Dziś sześćdziesięciokilkuletni milioner zamierza wszystkie pieniądze przeznaczyć na odbudowę spalonej cegielni, chociaż za taką kwotę mógłby żyć bardzo dostatnio nie pracując. Chce robić to, co kiedyś zaczął i podkreśla, że zawsze taki był jego cel.

Mężczyzna, który wygrał z PZU 35-milionowe odszkodowanie, planuje uruchomienie cegielni w Chmielowie najpóźniej za dwa lata. Powstanie tam 80 nowych miejsc pracy.

Posted by pracuj at 09:53:39 | Permalink | Comments (1) »

Friday, April 3, 2009

Strajk ostrzegawczy lekarzy szpitala zakaźnego

Godzinny strajk ostrzegawczy przeprowadzili lekarze Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego W Toruniu, których nie satysfakcjonują 10% podwyżki płac. W przypadku niespełnienia żądań zapowiedzieli eskalację protestu.

W czasie protestu lekarze wyszli przed budynek szpitala, gdzie rozwinęli flagi związkowe i transparenty.

Dyrekcja szpitala zaproponowała 10% podwyżkę dla wszystkich pracowników. Propozycję odrzucił Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, a przystały na nią związki pielęgniarek i pracowników administracyjno-technicznych.

Gorączka Złota w mBanku mBank zachęca Klientów do zakładania lokaty strukturyzowanej, której zysk zależny jest od umiarkowanego wzrostu cen złota. Od 10 do 23 marca br. trwa subskrypcja na 6-miesięczną LOKATĘ strukturyzowaną Gorączka Złota.

- Pensje lekarzy naszego szpitala są najniższe w województwie. Podwyżka o 1% oznacza, że lekarze z kilkunastoletnim stażem otrzymają po około 300 zł - powiedziała przewodnicząca OZZL w szpitalu dr Dorota Kasztelowicz.

Szefowa OZZL podała, że w jej przypadku, lekarza z 16-letnim stażem, podstawa wynagrodzenia wynosi 3089 zł. - Dyrekcja szpitala, co prawda, podkreśla, że łącznie z dyżurami zyskamy 400-600 zł, ale praca w dodatkowym czasie jest odrębną kwestią - zaznaczyła dr Kasztelowicz.

Lekarze zapowiedzieli, że gdy ich żądania nie zostaną spełnione, to 18 marca odbędzie się całodniowy strajk, a od 23 marca - strajk ciągły. Wówczas na oddziałach pozostaną tylko ordynatorzy.

Posted by pracuj at 10:15:57 | Permalink | No Comments »